środa, 20 marca 2013

Rozdział 3 - Zabawa może być niebezpieczna

Kim rozpakowywała rzeczy w pokoju hotelowym
Amy wykłócała się na recepcji o większą łazienkę i wygodniejsze łóżko.
Lindsay pobiegła do Snack Baru po naleśnika z czekoladą.
Juliette pływała w basenie.

-Heloł ślicznotko
-Oo dziękije!Ale nie patrz się tak na mój dekolt.Jedyne co możesz zrobić to przynieść kolejnego drinka
Chłopak chyba się zawstydził,bo po chwili odszedł...po czym wrócił z pełną szklanką kolorowego cósia.
-Pierdolisz,ja zaczynam zawsze od firtu a nie od patrzenia na cycki
powiedział,po czym zdjął ubrania i moim oczom ukazał się piękny tors.
-Co tu robisz?
-Zjazd Lady Biches,a Ty ?
-Ciekawe,ja też na to,pomimo że to dla pań wpuszczą mnie
-haha dobry joke
Przystojniak zanurkował a ja z zaciekawiona jego osobą odstawiłam drinka i zanurzyłam głowę,aby zobaczyć jego podwodne triki.
Wtedy,poczułam,że na mojej szyi zaciskają się czyjeś ręce.
Zakrztusiłam się,co zauważył chłopak i szybko podpłynął krzycząc ''co Ty wyprawiasz?''
Była to Kim,pewnie zrobiła to pod pretekstem zapoznania z chłopakiem.
Zdenerwowana wybiegłam z basenu,podążając wprost do hotelowego pokoju.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Za godzinę pierwsza impreza.
Juliette zapinała Amy obcisłą,czarną mini,
Lindsay malowała rzęsy maskarą Kim.
Właścicielka maskary,zjadała ostatniego naleśnika z czekoladą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz