sobota, 16 marca 2013

Seks,procenty,dym

Piątkowy,piątek.Znowu wysokoprocentowa impreza u znajomych znajomych.Nieznani ludzie,nowe przygody.
SPD,tak to nazywamy.Seks,procenty,alkohol.


Amy,Kim,Lindsay,Juliette:
Mamy opisać się dwoma słowami?Wszystkimi oprócz puszczalskich dziwek?Inteligentne,rządne władzy


Jesteśmy osobami,które w wekeendy zamieniają się rolami.
Zdajemy zawsze z czerwonym paskiem,co oblewamy litrami i palimy te niepotrzebne papiery.

Każda z nas,ma swoją historię którą można przybliżyć dwoma zdaniami.

JULIETTE:Szaleję,w ten sposób odreagywując presje rodziców.Według nich jestem idealna,ale to tylko dlatego,że jak wstaję to są w pracy,a jak wracam to śpią.Nic nie widząc,nawet nie snują domysłów,że się tak stawiam i jestem przeciwna nadętym bogaczom takim jak oni.

AMY:Rodzice mieszkają w Nowym Jorku,a ja tu.Wolę dostawać kasę i się bawić niż przebywać tam z nimi,w zapylonym mieście.Tu jest mój dom,tu jestem druga ja jakiej moja rodzina nigdy nie pozna.


KIM:Mam dosyć mojej młodszej siostry,kopiującej mnie w każdym calu.
Wkurzając się w ten sposób tylko na to kieszonkowe wydaje na maryche,która jest jak moja siostra.Tej prawdziwej według mnie nie ma,jest tylko adoptowana.A czuję się tak,jakbym to ja była

LINDSAY:Dziewczyny zamieniły mnie z cichej myszki w istne zło.Uczę się,ale za to z rezultatami.Jestem zła tak jak Angry Birdsy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz